Ostatnio w gazecie przeczytałem o kolejnej tragedii. Tragedii jakże bezsensownej, otóż jakiś dziadek stojąc na poboczu został napednięty przez dwóch bandytów, którzy chcieli mu zabrać pieniądze. Dziadek nie chciał im ich oddać i zaczął wołać pomocy, lecz ludzie stojący dosłownie 10 metrów od niego nie zareagowali. Dziadek został pobity ze skutkiem śmiertelnym. Dziwię się, że mimo takiego postępu cywilizacyjnego to ewolucja ludzi się chyba uwstecznia. Kiedyś jeszcze miliony lat temu ludzie żyjący w osadach stanowili jedność i bronili się wzajemnie, a teraz jest to już widocznie wszystko obojetne, że kogoś biją. Pewnie sobie pomyślicie co ten koleś pisze, jakies idealistyczne teorie, lecz dla mnie to nie jest wytłumacznie, że ktoś się boi, albo wypiera się że, to nie jego sprawa. Nie trzeba od razu się bić, wystarczy zareagować w inny sposób np. pobiec po kogoś, zadzwonić po policję czy po prostu zacząć krzyczeć. Wkurza mnie to, że ludzie widząc taką tragedię odwracają wzrok, że mogą spokojnie żyć ze świadomością tego że, dzięki ich bezczynnośći zginęła istota ludzka mająca swoją rodzinę. Dlaczego ludzie tak robią? Czy wpływ na to mają media którzy bez przerwy nadają wiadomosci o jakiś tragediach, przez co ludzie są bardziej przestraszeni. Nie mam pojecia. Kończąc pisanie tej notatki zadam raz jeszcze pytanie “Co z tymi ludźmi??” na które mam nadzieję, że uda Wam się odpowiedzieć, może dzięki mojej notce ktoś zrozumie to że, zmierzamy w złym kierunku. Napisanie notki jest sprawą prostą, lecz znacznie trudniejszą jest zareagować w takiej sytuacji. Wierzę że kiedyś będzie można sobie przejść po ulicy w nocy spokojnie, nie oglądając się za siebie, a gdy coś złego będzie miało się Tobie przydarzyć ktoś do Ciebie wyciągnie pomocną dłoń i wyciągnie Cię z opresji.